| < Wrzesień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
niedziela, 31 sierpnia 2014
Etos księdza

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

23:34, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
Podatki i Kościół

Od pewnego czasu formułowane są oskarżenia dotyczące finansowania ze Skarbu Państwa kościelnych „instytucji”, takich jak religia w szkole czy kapelani. Dla mnie tak samo denerwujące są te upolitycznione oskarżenia, jak brak reakcji ze strony Kościoła, czy też Kościołów.

O co w tym wszystkim chodzi? Właściwie o jedno. W Polsce większość stanowią katolicy. Skoro tak, to również w większości z ich właśnie podatków żyje państwo. Państwo jest emanacją obywateli. W związku z tym, ze swojej natury państwo (z pieniędzy podatników) finansuje to, co jest dla obywateli ważne. W tym potrzeby religijne. Oczywiście, finansuje je w mniejszym lub większym stopniu. Wszystko zależy od konsensusu społecznego.

Społeczeństwo ma prawo dysponować swoimi środkami. I kłamstwem jest twierdzenie, że katechezę finansuje Skarb Państwa, a prawdą, że Skarb Państwa finansowany z podatków wierzących obywateli finansuje katechezę.

Warto dodać, choć zapewne nie wszyscy o tym wiedzą, że w ramach państwa demokratycznego finansowana jest nie tylko większość, ale również mniejszość, czyli mniejszości religijne. Koncepcja państwa świeckiego to, w ramach pewnej interpretacji, idea państwa oderwanego od obywateli i oddanego w ręce tych, którzy uważają, że wiedzą lepiej.

Dla mnie jasna jest idea rozdzielenia państwa od Kościoła. Władze się nie przenikają. Ale obywatele już tak. Spotkania władzy państwowej i władzy kościelnej to naturalna próba nie tylko pogodzenia różnych interesów, ale stworzenia dla ludzi Kościoła dogodnych warunków życia. To jakieś minimum. A maksimum, to wzajemne inspirowanie się i rozwój, czyli wartość dodana.

Właśnie tego nie rozumiem. Dlaczego dla Państwa współistnienie z Kościołem ma być zagrożeniem?

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3555749,podatki-i-kosciol,id,t.html

01:47, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 sierpnia 2014
Czy Bóg jest Bogiem wojny?

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

22:07, mr.przemek
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 sierpnia 2014
Cudze sprawy

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

23:48, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 sierpnia 2014
Wojsko a chrześcijaństwo

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

10:58, mr.przemek
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 sierpnia 2014
Czym jest prawdziwa pobożność?

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

23:03, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 sierpnia 2014
Kościół jak zaczyn

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

01:25, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
Dobrze mieć sąsiada

Dobrze mieć sąsiada, bo można nauczyć się życia. Jakiś czas temu ktoś mi powiedział, że nie znam życia (bo jestem księdzem). Więc dzięki sąsiadowi czegoś nowego się nauczyłem. Żeby nie było, sąsiad był gdzieś, za płotem, nie powiem gdzie. Sąsiad zrobił grilla. Do sąsiada przyszli znajomi. Ogień trzaskał. Ale jeszcze bardziej siarczyście brzmiały liczne, rozbudowane i barwne przekleństwa. Przerywane co chwilę płaczem jednego z małych dzieci. Dzieci mniejszych i większych. Płaczących.

Wszystko to było jednym gwarem: przekleństwa (nie odważę się na cytaty w Dzienniku Polskim), płacz i prask otwieranych puszek z piwem. Zrozumiałem: tak teraz wychowuje się dzieci. Rozumiem, że dla sąsiadów życie jest podłe i niech dzieci od razu też się o tym dowiedzą.

Zmiana narracji – proszę mi wybaczyć. Nie rozumiem. Rozumiem, że ktoś wychowuje się w ciężkich warunkach. Może nawet mieć ze sobą problemy. Ale zawsze wydawało mi się, że dzieci się od tego chroni. Choćby dla zasady, choćby dlatego, że to dzieci. Bezbronne dzieci. Dzieci, które biorą świat jak leci. Nie rozumiem matki, która przytula roczne dziecko, a potem przy nim klnie i upija się.

Nie rozumiem ojca, który jednak zarabia na rodzinę, ma dom, tworzy dom. Nie rozumiem. To nie moje dzieci. Serce mi się krajało. A może to ja jestem nienormalny, a to była jedynie zwykła impreza. Może dzieci się za wcześnie urodziły, by rodzice zdążyli się wyszaleć. Nie rozumiem.

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3525879,dobrze-miec-sasiada,id,t.html

01:22, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 lipca 2014
Podejmowanie decyzji

Posłuchaj kazania Ks. Jacka

23:04, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 lipca 2014
I kto tu rządzi?

Już mam coraz mniej czasu na pisanie o zbliżających się wyborach, bo w toku kampanii wszystko jest stronnicze. Korzystając więc z wczesnego lata, chciałbym napisać o czymś, co w całej tej władzy wydaje mi się najbardziej oczywiste. Choć dla wielu takie nie jest.

Wiele lat temu prowadziłem spotkanie Jana Rokity, wtedy kandydata na prezydenta Krakowa. Celem była debata o przyszłości miasta. Na to spotkanie przyszedłem właściwie tylko z jednym pytaniem: skąd pan wie, że umie rządzić. Jan Rokita odpowiedział, że umie. Dowodem miała być reforma samorządowa, którą zarządzał. Według mnie, istnieje jednak duża różnica w tym, że ktoś przygotowuje reformę a umiejętnością zarządzania.

Zarządzanie to sprawa budowania wizji, strategie, dobieranie ludzi, „zadaniowanie” i delegowanie, monitoring i cała masa innych spraw. Dobrego lidera poznać od razu. Zespół jest spokojny i wszystko (prawie wszystko) mu wychodzi.

Prezydent, burmistrz, wójt – to osoby zarządzające. Można mieć dużo dobrej woli i sporo fajnych pomysłów, a nawet ideałów (och, w naszych czasach!) i wszystko spaprać. Na przykład – źle dobierając ludzi. Albo nadmiernie wszystko kontrolując lub pozwalając na samowolkę. Wystarczy postawić źle cele, faworyzować niewłaściwych ludzi lub wpaść w samouwielbienie. Nie zostało nam dane, by sprawdzić, jakie możliwości zarządcze ma Jan Rokita.

Ale wiele innych osób wygrało wybory. Widać, że jest różnie. Wszystkim brakuje (środków finansowych), ale jednym wychodzi, a innym nie. Jedne miejscowości mają szczęście i są dobrze zarządzane, inne nie. Tylko dlaczego mamy się o tym przekonywać dopiero po wyborach? Dlaczego to nie jest treścią kampanii wyborczej? Zwykłe sprawdzenie kompetencji. Od lat nie rozumiem, dlaczego mam wybierać ludzi, „bo mi się podobają”. Wolę wybierać według zasady: „bo się nadają”.

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3510331,i-kto-tu-rzadzi,id,t.html

22:57, mr.przemek
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48