Menu

Ks. Jacek Stryczek

Ksiądz Jacek WIOSNA Stryczek - duszpasterz akademicki, duszpasterz ludzi biznesu. Pomysłodawca, współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia WIOSNA. Znany z nowatorskich pomysłów ewangelizacyjnych, PR-owiec, promotor CSR. Ks. Jacek Stryczek od lat wychowuje i uczy mądrze pomagać innym kolejne pokolenia młodych duchem ludzi. Przez wiele lat był duszpasterzem akademickim w kolegiacie św. Anny w Krakowie. Następnie prowadził duszpasterstwo dla studentów medycyny z Collegium Medicum. Od 2007 roku - Duszpasterz Ludzi Biznesu. Obecnie jego wychowankowie kształtują swoją duchowość i rozwijają się pod jego opieką we Wspólnocie Indywidualności Otwartych.

Syryjczycy

mr.przemek

Właściwie, dlaczego chce nam się przyjmować gości w domu? Przecież jest z tym masa kłopotów. Ja sam nie lubię tych wszystkich przygotowań, ale jeśli już kogoś zapraszam, to cieszę się moim gościem.

Jego świat mnie interesuje i czuję, że po spotkaniu będę inny. I tak właśnie wyobrażam sobie zaproszenie do naszego kraju uchodźców, choćby z Syrii. Owszem, są inni od nas. Czy to musi jednak oznaczać zagrożenie? Czy naprawdę odmienność, inny sposób myślenia, musi nas paraliżować?

Jeśli mówi się, że „podróże kształcą”, i to jest prawdą, to przyjęcie uchodźców uciekających przed wojną jest rodzajem „podróży na miejscu”. Odmienność pokazuje, jak bardzo sami możemy się zmienić. Otwiera nowe horyzonty, sama w sobie jest przygodą. Wyobrażam sobie, że „nowi ludzie” pójdą do szkoły, poszukają pracy, założą firmy.

Opowiedzą o świecie, którego nie znamy, wpadną na nowe pomysły, nawiążą nieoczywiste dla nas kontakty. Kiedyś Stany Zjednoczone bały się odmienności i dlatego każdy miał zapomnieć, skąd przyjechał i stać się Amerykaninem.

Dzisiaj zachęca się „nowych” do zachowania swojej tożsamości, bo w świecie globalnym daje to ogromne szanse rozwoju dla całej społeczności. Wielu z syryjskich uchodźców jest świetnie wykształconych. Sprowadzenie ich może być szansą dla nas wszystkich. A my negocjujemy smętne 2 tysiące... Nie rozumiem tego, jak nie rozumiem, że nie mamy sprawnego aparatu państwowego, dzięki któremu łatwiej byłoby się odnaleźć w naszym kraju. Czy to nie skandal? Czy musimy się rozwijać sami dla siebie, zamykać na świat? Czego brakuje nam, Polakom, byśmy byli gościnni naprawdę, a nie tylko w deklaracjach?

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/4784531,syryjczycy,id,t.html

Służebność

mr.przemek

Straż miejska w Nowym Targu będzie zlikwidowana! W referendum chciało tego ponad 70 proc. mieszkańców. Oczywiście, nie wiem, co się w praktyce działo, ale patrząc na determinację mieszkańców...

Dla mnie instytucja straży miejskiej z natury jest testerem społecznym służebności urzędów. Bo łatwo ją zlikwidować, łatwiej niż inne urzędy. W tym przypadku chodzi tylko o jedno: czy urzędnik służy przepisom, przełożonym, czy mieszkańcom. A miejski strażnik, pilnując porządku może karać albo wspierać mieszkańców.

Myślę, że docelowo, jeśli jakiś urząd nie szanuje petentów, to i tak zostanie zlikwidowany albo zreorganizowany. Presja społeczna rośnie, a urzędy powiązane są z polityką, czyli z wyborami, czyli z wyborcami. Dla mnie jedną z kluczowych reguł biznesowych jest walka o każdy kontrakt. Ale, co tam. To petenci mają usługiwać urzędnikom, by ci łaskawie załatwili im to, co załatwić mają obowiązek.

W naszym kraju ewidentnie jest to pokłosie związków z imperium rosyjskim, a potem ZSRR. Im bardziej jechałem na wschód, tym bardziej oczekiwano, że będę służył urzędnikom. Ale u nas też już są zmiany; nie wynikają one z przepisów, ale zawsze wychodzą od szefa. Z tego, co słyszałem, i u nas jest kilka fajnych urzędów. Jednym z nich jest Urząd Skarbowy przy ul. Grodzkiej w Krakowie, pod którym zresztą zorganizowałem ostatni happening. Nic tam nie załatwiałem, ale dobra fama niesie.

Drugim jest Małopolskie Centrum Przedsiębiorczości, o którym słyszałem, że nawet na tle całego kraju wyróżnia się niesamowitą postawą swoich pracowników. Ta zmiana mnie pasjonuje, więc jeśliby ktokolwiek wiedział… Jestem na Facebooku i tam można publicznie o dobrym urzędzie napisać. Według mnie, idziemy w dobrą stronę.

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/4676192,sluzebnosc,id,t.html

Ile życia wystarczy

mr.przemek

Jednym z przywilejów bycia księdzem jest przebywanie z ludźmi w ważnych chwilach ich życia. Narodziny dziecka, dojrzewanie, ślub, śmierć. Z tą różnicą, że ksiądz nie doświadcza tego po kolei, ale wszystkiego naraz.

Mogę sobie wyobrazić, że w niedzielę jest Pierwsza Komunia i ślub, a w poniedziałek pogrzeb. Na pewno doświadczałem takich sytuacji wielokrotnie. I z tej perspektywy „zadawało mi się pytanie”, ile powinniśmy żyć. Czyli jak długi żywot nam się przynależy.

Tak intensywny kontakt z życiem doprowadził mnie do wniosku, że nic nam się nie należy. Że złudzeniem wielu osób jest przeświadczenie, że się żyje i żyje. Sam ze zdumieniem przyglądam się statystykom długości życia, z których wychodzi, że średnio żyjemy siedemdziesiąt lat.

Długo, jak na liczbę nieszczęść, jaka może nam się wydarzyć. Statystyki to jedno, a poszczególne przypadki drugie. Dlatego ja mam zupełnie inną koncepcję życia: nie jest tak ważne to, ile będę żył, ale co w tym czasie ze sobą zrobię. Zresztą osoby, które otarły się o śmierć, zwykle żyją lepiej, intensywniej. W przeciwieństwie do wielu innych, które się nudzą, marnują czas, degradują.

Dlatego nie zwykłem odkładać życia na potem: że niby zrobię coś później. Jak mam się zmienić, to teraz, jak mam się zaprzyjaźnić, to od razu, jak mam podjąć wyzwanie, to nie jutro, ale dzisiaj, a najlepiej od rana. Nazywam to pełnią życia. Na pewno narzekanie ma charakter „nieżyciowy”, bo odbiera siły, zwalnia z odpowiedzialności i sprawia, że świat jest gorszy.

Człowiek narzekający ma pretensję, że ktoś czegoś dla niego nie zrobił. A osoba żyjąca pełnią życia właśnie nie czeka, tylko działa. Pełnię życia mierzy jakością wyzwań, a nie czasem.

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3939893,ile-zycia-wystarczy,id,t.html

© Ks. Jacek Stryczek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci