Menu

Ks. Jacek Stryczek

Ksiądz Jacek WIOSNA Stryczek - duszpasterz akademicki, duszpasterz ludzi biznesu. Pomysłodawca, współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia WIOSNA. Znany z nowatorskich pomysłów ewangelizacyjnych, PR-owiec, promotor CSR. Ks. Jacek Stryczek od lat wychowuje i uczy mądrze pomagać innym kolejne pokolenia młodych duchem ludzi. Przez wiele lat był duszpasterzem akademickim w kolegiacie św. Anny w Krakowie. Następnie prowadził duszpasterstwo dla studentów medycyny z Collegium Medicum. Od 2007 roku - Duszpasterz Ludzi Biznesu. Obecnie jego wychowankowie kształtują swoją duchowość i rozwijają się pod jego opieką we Wspólnocie Indywidualności Otwartych.

Jedni żądają, inni rozdają

mr.przemek

Ostatnio bardzo zastanowiło mnie, jak wiele kontrowersji wzbudza mój pogląd, wedle którego od bezrobotnych trzeba sporo wymagać i dobrze jest im tak pomagać, by po pewnym czasie sami sobie radzili w życiu.

Dla mnie jest to tak bardzo oczywiste, że trzeba najpierw wymagać od siebie, iż... zamilknę. Ważne, że odkryłem, co jest źródłem kontrowersji. Wygląda na to, że oczekuje się ode mnie stwierdzeń w stylu: należy dać, należy dla nich zrobić, a najlepiej po prostu im zapłacić. I to jest właśnie mój problem: jakoś dotychczas nigdy nikt mi nic za darmo nie dawał i dawać nie chce. Nie potrafię też rozdawać nieswojego.

Bo nie jest moje. Ale przecież nie wszyscy tak mają. Na przykład pani premier dała 50 mln zł, by w wakacje Polacy mogli dojechać nad morze. Ale „dała” – czyje? Ze swojego budżetu? A czyje jest „jej swoje”?

I faktycznie, po wielu rozmyślaniach odkryłem „rządowy sposób myślenia”. „Rząd się sam wyżywi” – powiedział kiedyś jeden łajdak, budząc słuszny gniew społeczeństwa.

Ale, niestety, tak właśnie jest, w taki sposób myślą tysiące ludzi w naszym kraju. Masz wpływy do budżetu, to możesz je wydawać, a nawet rozdawać. A jeśli zrobisz coś nie tak, przecież swoim nie ryzykujesz. Dasz jednemu, dasz drugiemu. A temu nie dasz. Bo nie. Oczywiście, jesteś rządem, dużo pracujesz.

Musisz rozdawać. No i ludzie nauczyli się od rządu żądać. I żądają, by im rozdawać. A kto nie żąda, ale wymaga, jest już zły albo głupi. Głupi jest ten, kto jest pracowity i oszczędny? Przecież to nie ma sensu! Na pewno jest gdzieś to, co może być rozdane, więc należy żądać. Aż znajdzie się jakiś rząd żądny władzy, który da żądającym. Po przeanalizowaniu tego wszystkiego doszedłem do wniosku, że zmarnowałem życie. Zamiast żądać, pracowałem. Zamiast rozdawać, wymagałem. Ale może i ja się kiedyś nawrócę…

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/6401242,jedni-zadaja-inni-rozdaja,id,t.html

Szczekanie

mr.przemek

Ostatnio pisze się dużo o hejcie. Jest o czym, bo w Polsce istnieje ogromne przyzwolenie na mówienie źle o ludziach.

Zaobserwowałem też kolejną odmianę hejtu, wyjątkowo złośliwą. Jest to sytuacja, w której ktoś nie tylko „szczeka”, ale też chce ugryźć. Taki człowiek tak długo atakuje, aż poczuje, że zaatakowanego boli. Dopiero wtedy odczuwa satysfakcję i szuka następnej ofiary.

Co ciekawe, to nie są jedynie anonimowi internauci. Ten sposób funkcjonowania na tyle został zaakceptowany, że praktykują go nawet dziennikarze.

Gdy coś ich zaboli, mogą krzyknąć coś, co okaże się kolejnym newsem. Mechanizm atakowania „aż zaboli” występuje czasami u dzieci. Jeśli dziecko czuje się niezauważane i jest mu z tym źle, potrafi za wszelką cenę zwracać na siebie uwagę. Jest to jedynie erzatz miłości, o którą dziecko walczy. Taki mechanizm często potęguje problemy, ponieważ zniecierpliwieni wychowawcy broniąc się, sami atakują dziecko. W efekcie dziecko jest w centrum uwagi, ale nie takiej, o której marzy.

Wydaje się, że właśnie taki mechanizm ślepo kieruje gryzącymi „pieskami podwórkowymi”. Jeśli komuś jest źle, to ulgi szuka w tym, że komuś jest przynajmniej tak samo źle, a najlepiej gorzej. Ja psów się nie boję. Odkąd pamiętam, czułem się zintegrowany z przyrodą. Zatracam się, gdy pływam, chodzę po lesie, wspinam. Przestaję czuć różnice pomiędzy mną a otaczającym mnie światem. Przyjmuję też, że niektóre psy muszą szczekać, bo tak mają. No, ale teraz pojawia się moda nie tylko na szczekanie, ale i na szczucie… Na szczęście wierzę, że pies musi szczekać, ale człowiek ma sumienie. To ważne, bo wokół pojawiają się ludzie zaszczuci na śmierć. I to nie jest przenośnia.

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek

http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/5137890,szczekanie,id,t.html

© Ks. Jacek Stryczek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci